Relaks w SPA, czyli pomysł na weekend [FELIETON]

5 (100%) 1 vote[s]

Ostatnio coraz więcej dziwnych rzeczy dzieje się w moim życiu. Ciężko zawrzeć mi tutaj ostatni czas, ale musicie wierzyć mi na słowo – pilnie potrzebuję odpoczynku. Problemy w pracy, w życiu rodzinnym, zdrowotnym i ogólne słabe samopoczucie sprawiają, że nie jestem w stanie z całą świadomością odgrywać wszystkich moich ról społecznych. Najwyższy czas skupić się trochę na sobie, a innych tymczasowo „olać”. Z tego też powodu wykupiłam sobie voucher do mojego ulubionego miejsca na ziemi, o którym chciałabym Wam trochę opowiedzieć.

Cisza i spokój

Miejsce jest cudne i nie ma się co oszukiwać. Piętnastowieczny pałacyk, świetnie odrestaurowany, w pięknym otoczeniu zawsze jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Lasy dolnego śląska, zupełna cisza, piękny pokój z jeszcze wspanialszym widokiem, ciekawa książka. Czego można chcieć więcej? Myślę, że ten rodzaj relaksu jest czymś, czego teraz jak najbardziej potrzebuję. Już, teraz, zaraz!

Nie mogę również zapomnieć, że ten weekend w SPA spędzę głównie na różnorodnych zabiegach relaksacyjnych i upiększających. Uroczysko, do którego się wybieram słynne jest przede wszystkim z niezwykłych technik aromaterapii, które są w stanie zmienić najzwyklejszy masaż w naprawdę niesamowite doznanie. Mam wrażenie, że to właśnie ta otoczka sprawia, że to miejsce jest tak specyficzne w swoim wymiarze. Jasne, to też na pewno wysokie kwalifikacje personelu, ale… Serio, trzeba spróbować, żeby się przekonać.

Chwila relaksu

Nie można zapomnieć też o najlepszej na świecie kuchni. Na co dzień jestem bardzo zabiegana, jadam mało i zawsze w pośpiechu. Nie narzekam, bo taki stan rzeczy pozwala mi zachować nienaganną sylwetkę pomimo tendencji do tycia, ale czas, który spędzam w Uroczysku to czas pod znakiem JEDZENIA. Nikt tak nie przyrządza kaczki jak tamtejsi kucharze. Niby wszystkie dania są tradycyjne, ale mają w sobie jakieś nowoczesne zacięcie, które decyduje o ich niepowtarzalności.

Podsumowując, warto czasem wydać trochę pieniędzy, żeby zafundować sobie odpowiednią dawkę relaksu. Oczywiście, nie twierdzę, by robić tak co weekend, ale raz do roku warto pozwolić sobie na ten rodzaj szaleństwa. Nie sądzę, by można było takiego wyjazdu żałować. A Wy, co myślicie o tego rodzaju odpoczynku? Korzystacie, czy wolicie inne formy rozrywki?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *